Rock

Zaktualizowano: 22 paź 2018



Proszę o cierpliwość w oczekiwaniu na początkowe filmy z youtube. Następne wchodzą już automatycznie.


 



The Sacred Mushroom


Hippisowska kapela z lat 60-siątych.

Muzycy założyli zespół, mieszkając i tworząc w komunie Mushroom People zamieszkującej dom Mushroom House. Na powyższym zdjęciu muzycy z zespołu odznaczeni są, jak przystało, na święte grzyby, aureolami. Ciekawostką jest fakt, iż komuna funkcjonowała w Cincinnati, mieście pełnym bogatych snobów i faktorii produkujących mnóstwo nikomu niepotrzebnych rzeczy. W takim środowisku hippies nie mogli liczyć na nadmiar sympatii. Kapelę założyli bracia Goshorn. Skład zespołu to Larry Goshorn - lider, gitarzysta, wokalista i kompozytor wszystkich utworów zespołu, jego brat Danny Goshorn - poeta i wokalista, basista Jon Stewart, harmonijkarz Rusty Work i perkusista Doug Hamilton, który nie ujawnia swojego nazwiska na płytach. W czasach istnienia komuny zespół wydał singla zawierającego dwa kawałki "Break Away Girl" i "Yellow Fellow".



Piosnki na tym singielku mocno pobrzmiewają stylem Liverpool i nikomu raczej z blues- rockiem się nie skojarzą. Gdy Larry Goshorn opowiadał o powstaniu zespołu, powiedział, iż połączyła ich miłość do bluesa. Jednak dopiero na nagranym w 1969 roku longplaju możemy usłyszeć brzmienie zespołu uzasadnające tą wypowiedź. Płyta została nagrana przez wytwórnię 'Audio Fidelity Records' po upadku komuny Mushroom People i muzycy dedukują ją właśnie" ludziom z Mushroom House, którzy rozpoczęli coś tak pięknego, czego nie dane było im skończyć". W 2002 roku wytwórnia Akarma Records wydała ten album na CD. Krótka seria. Jednorazowe wydanie. Płytę trudno zdobyć (udało mi się sprowadzić ją z USA). Wkrótce po nagraniu płyty, zespół się rozpadł. Wyczytałem, iż największym sukcesem zespołu, było to że supportowali najsłynniejszej hippisowskiej kapeli wszechczasów, czyli Jefferson Airplane. Czy to był sukces? Wątpię. Na koncerty przychodzili zdeklarowani fani Jefferson, którzy niecierpliwie czekali na występ swoich ulubienców. Świętym Grzybom przerywały koncert okrzyki niecierpliwie dopominających się o Jeffersonów. Być może wtedy też tak bym się zachowywał, choć teraz płyty The Sacred Mushroom słucham całkiem chętnie. Znalazłem ją w całości na youtubie. Posłuchajcie:

Z.L.




 


Syd Barret. Muzyk, artysta malarz, kompozytor, poeta i performanser. Za nieustające eksperymenty z narkotykami, głównie LSD, zapłacił psychozą (schizofrenia). Praca z nim stała się tak trudna, iż Pink Floyd pozbyli się z zespołu współzałożyciela kapeli. Syd nagrał później jeszcze kilka indywidualnych albumów. Oceniana jest ta indywidualna twórczość bardzo skrajnie. Od zachwytów po bezlitosną negację.

Posłuchajcie utworu Syda. Muzyczna dedykacja dla Boba Dylana.




 

Mój ulubiony album Syda.




 

Bardzo fajny koncert. Lubię wracać do tego DVD.


Ucieszyło mnie, gdy znalazłem ten koncert na youtube. Dzięki temu mogę wam go pokazać, a na prawdę warto. To 25-lecie klubu Marquee (1983 rok) W "Help Me" Dixona, Alvin gra też na harmonijce.



 

Alvin Lee, to jeden z moich muzycznych faworytów. Alvin to przede wszystkim Ten Years After, ale i w solowej twórczości Mr. Lee dał nam mnóstwo świetnej muzyki. Chcę was namówić na ciekawy album, którego współtwórcą, obok Alvina, jest Mylon LeFevre. Skład muzyków zaproszonych do tego projektu imponujący:


Alvin Lee - gitara, gitara basowa, wokal. W "Lay me back" sitar Mylon LeFevre - gitara, gitara 12-sto strunowa, wokal Stevie Winwood - fortepian Ron Wood - gitara slide, gitara 12-sto strunowa, bas Jim Capaldi - perkusja, kongi Mick Fleetwood - perkusja Tim Hinckley - fortepian, organy.



 

Jeszcze jedna, bardzo godna uwagi kapela z zamierzchłej przeszłości. Clark Hutchinson. Zespół grał w składzie: Mick Hutchinson - gitara, Andy Clark - wokal i instrumenty klawiszowe, Walt Monaham - gitara basowa, Franco Franco - perkusja. Moje dwie ulubione płyty to "Blues" i "Gestalt". Jak "Blues" to płyta blues-rockowa, tak na "Gestalt" inspiracje są bardzo szerokie. Poza blues rockiem pobrzmiewa jazzem a nawet muzyką hinduską. Na "Gestalt" Andy Clark gra też na saksofonach. Mam obie te płyty na jednym krążku.


Z "Blues"



Z "Gestalt"


 

Delta Blues Band. Nazwą zespołu nie radzę się sugerować. Jest sporym nadużyciem. Nie oczekujcie tu brzmienia z Delty Mississippi. To fajna, duńska kapela blues rockowa z lat 60 - 70-tych, czyli czasów najlepszych dla tego gatunku muzyki. Na youtubie jest orginalny album Delta Blues Band. Ja mam płytę z bonusami, czyli dodanymi kilkoma kawałkami trzech innych duńskich zespołów z tego okresu.




 

CD.

Jeszcze jedna kapela z "archiwaliów" brytyjskiego blues- rocka. Dharma Blues Band. Trio, którego liderem i założycielem był wokalista i multi-instrumentalista David Anthony Brock (gitara elektryczna i akustyczna, gitara basowa, keyboards, harmonijka). Grali z nim dobry pianista, Mike King i nienadzwyczajny, ale w miarę znośny harmonijkarz, Luke Francis. Dave Brock wkrótce opuścił kapelę i założył kolejną grupę (The Famous Cure). Zastąpił go wokalista i gitarzysta John Hillary. Wkrótce zespół opuścił też Francis. Na harmonijce grał Gary Compton. Panowie, jak wielu wtedy młodych brytyjskich muzyków, zakochali się w bluesie. Grali go tak jak potrafili. Mistrzostwo to nie było, ale słucha się fajnie i na pewno blues im w duszy grał.


Dharma Blues - Dharma Blues (FULL ALBUM)


Dave Brock był współzałożycielem grupy Hawkwind, z którą związał karierę już na zawsze.



 

Założona w 1969 roku grupa Hawkwind nagrała w połowie 2017 roku nowy, dwudziesty dziewiąty już, album.

Pierwszy (wyprodukowany przez Dicka Taylora) album, Hawkwind wydał w 1970 roku. Wszystkie utwory na tej płycie skomponował Dave Brock.


Hawkwind by Hawkwind - FULL ALBUM



 

Tego albumu każdy powinien wysłuchać w całości. To debiut Fleetwood Mac, nagrany jeszcze pod nazwą Peter Green & Fletwood Mac. Album nagrywany był w dwóch londyńskich studiach, CBS Studios i Decca, a wydała go brytyjska wytwórnia Blue Horizon Records w sierpniu 1968 roku. Orginalny longplay zawierał dwanaście utworów. CD, wydany w 1999, jest bogatszy o siedem bonusów.


Skład kapeli:

Peter Green – wokal, gitara, harmonijka Jeremy Spencer – wokal, gitara slide, fortepian John McVie – gitara basowa Mick Fleetwood – perkusja Bob Brunning – gitara basowa w "Long Grey Mare"


Fleetwood Mac - Peter Green's Fleetwood Mac Full Album (1968 Vinyl Rip)

Orginalny longplay (czyli to, co powyżej)

Side A 1. "My Heart Beat Like a Hammer" Jeremy Spencer 2:55 2. "Merry Go Round" Peter Green 4:05 3. "Long Grey Mare" Green 2:15 4. "Hellhound on My Trail" Robert Johnson 2:00 5. "Shake Your Moneymaker" Elmore James 2:55 6. "Looking for Somebody" Green 2:50

Side B 1. "No Place to Go" Chester Burnett 3:20 2. "My Baby's Good to Me" Spencer 2:50 3. "I Loved Another Woman" Green 2:55 4. "Cold Black Night" Spencer 3:15 5. "The World Keep On Turning" Green 2:30 6. "Got to Move" James, Marshall Sehorn 3:20


Bonusy na CD:

13. "My Heart Beat Like a Hammer" Spencer 14. "Merry Go Round" (Take 1 – incomplete) Green 0:54 15. "I Loved Another Woman" Green 16. "I Loved Another Woman" Green 17. "Cold Black Night" Spencer 18. "You're So Evil" Spencer 19. "I'm Coming Home to Stay" Spencer


 

Peter Green, lider Fleetwood Mac, a później świetnej bluesowej formacji Splinter Group, nagrał (w 1987 roku) bardzo interesujący album z grupą Katmandu.


Grają:

Peter Green – wokal, gitara, harmonijka i perkusja (!) Ray Dorset – wokal, gitara, gitara basowa, harmonijka (import z Mungo Jerry) Vincent Crane – keyboards (import z Atomic Rooster) Len Surtees – gitara basowa Greg Terry-Short – perkusja Jeff Whittaker – wokal, instrumenty perkusyjne.


1. "Dust My Broom" Elmore James 2. "One More Night Without You" Ray Dorset 3. "Crane's Train Boogie" Vincent Crane 4. "Boogie All the Way" Dorset 5. "Zulu Gone West" Jeff Whittaker 6. "Blowing All My Troubles Away" Dorset 7. "Strangers Blues" Peter Green 8. "Sweet Sixteen" Crane 9. "Who's That Knocking" Crane, Dorset, Green, Whittaker 10. "The Case" Whittaker


Zulu Gone West


Blowing All My Troubles Away


 


Rock z najwyższej półki. Duńska grupa Beefeaters. Panowie rozpoczęli zabawę z muzyką w 1964 roku, lecz jako poważna kapela zaczęli funkcjonować w 1966. Nagrali dwa albumy. Beefeaters w 1967 roku i rewelacyjny Meet You There w 1969.



Skład kapeli:


Peter Thorup - wokal, gitara, flet (wspomagał też swoim wokalem i gitarą CCS Alexisa Kornera)

Morten Kjjærumsgård - organy, fortepian

Keith Volkersen - gitara basowa

Max Nhuthzhi - perkusja





1. I'll Meet You There

2. You Changed My Way Of Living

3. Night Train

4. Now I Know

5. Serenade to a Cuckoo

6. Stormy Monday


W "Night train" i "Stormy Monday" gościnnie Alexis Korner. O współpracy Alexisa z muzykami z Beefeaters można poczytać w bardzo dobrze napisanej biografii Alexisa autorstwa Harry'ego Shapiro.



 

Złote lata holenderskiego rocka.


2CD.


Cuby & The Blizzards - Another Land


Cuby + Blizzards - I'm Drinking My Whisky


 

Lider Mountain, gitarzysta i wokalista Leslie West nagrał w 1975 roku w nowojorskim 'Electric Lady Studios' interesujący album.



Do nagrania West zaprosił sporą grupę muzyków: Don Kretmar - gitara basowa Mick Jones - gitara Corky Laing - perkusja "Buffalo" Bill Gelber - gitara basowa Ken Ascher - fortepian Sredni Vollmer - harmonijka Frank Vicari - róg Oraz czteroosobowy chórek: Carl Hall, Hilda Harris, Sharon Redd i Tasha Thomas.


Płyta:

Mocno "Mountainowskie" klimaty.


 

Disc: 1 1. On The Road Again 2. Anyway Anyhow Anywhere 3. A Little Is Enough 4. Drowned 5. You Better You Bet 6. Now And Then 7. North Country Girl 8. Let My Love Open The Door 9. Won't Get Fooled Again 10. Magic Bus 11. I'm One

Disc: 2 1. Magic Bus 2. Heart To Hang Onto


Grają:

Pete Townshend - gitara akustyczna, gitara elektryczna, wokal Jon Carin - keyboards, wokal (między innymi współpraca z Pink Floyd) Peter Hope-Evans - mouth organ, jews harp (po naszemu drumla) (Medicine Head) Jody Linscott - instrumenty perkusyjne (muzyk sesyjny, Paul Mc'Cartney, Elton John, Santana, The Who...) Chucho Merchan - bas (Nucleus, The Eurythmics, The Pretenders, David Gilmour, George Harrison...) Tracey Langran - hi-string guitar, wokal (rock opera "Tommy") Eddie Vedder - wokal (wokalista i gitarzysta. Znakomite solowe albumy, współpraca z Pearl Jam)

Jak widać Pete Townshend zebrał do tego przedsięwzięcia znakomitą ekipę. Muzycy zagrali za darmo. Cały dochód przeznaczony był dla Maryville Academy. Dodatkowo muzycy zorganizowali zbiórkę na ten szlachetny cel. Udało się zebrać prawie milion dolarów. Meryville Academy, prowadzona przez Meryville Family to fundacja pomagająca dzieciom - ofiarom przemocy fizycznej, emocjonalnej i seksualnego wykorzystywania. Zapewniają tym dzieciakom bezpieczny dom, przyjazną szkołę, oraz pełną pomoc psychologiczną, medyczną i pedagogiczną.

"To było cudowne, móc wtedy zagrać wśród przyjaciół w Chicago i być bohaterem tego wydarzenia. Meryville samo w sobie jest cudem. Wszyscy byliśmy szczęśliwi, że możemy dla nich grać w House of Blues."

Pete Townshend


Magic Bus - Pete Townshend Live A Benefit for Maryville Academy, House of Blues, Chicago.



 

Moim najbardziej ulubionym dziełem The Who nie jest żaden z ich słynnych studyjnych albumów, a soundtrack, czyli muzyka stworzona do filmu Quadrophenia. Jest to kolejna po "Tommy" rock-opera The Who. Moim zdaniem dużo od "Tommy" ciekawsza, ale to oczywiście rzecz gustu. Quadrophenia opowiada o losach chłopaka powiązanego z subkulturą mods. Kapitalnie pokazuje obyczaje tej grupy i to jak wielką rolę odgrywała dla nich muzyka. Zobaczycie też słynną i do dziś niezapomnianą przez starszych mieszkańców Brighton bitwę między modsami i rokersami. Przedstawiciele obu tych ruchów, obrali sobie Brighton za "swoją stolicę" a że nienawidzili się serdecznie, musiało mocno zaiskrzyć. Bitwa toczyła się na plaży i ulicach Brighton a przebieg miała dość krwawy, tym bardziej, że trzecim uczestnikiem stała się policja, która bardzo ostro wkroczyła do boju. Do dzisiaj spotkać można w Brighton mocno podstarzałych modsów, oraz ich bardzo zadbane, wychuchane 50-siecio letnie skutery. Równie często ryczą motory wyłysiałych, brzuchatych rokersów. Jednak teraz starsi panowie wojen już nie toczą.


Rockers i Mods.


Modsi wjeżdżają do Brighton.


Płyta:


Na okładkach, główny bohater filmu i zdjęcie molo w Brighton





 


Climax Blues Band 1974 rok

Climax Blues Band. Jedna z najciekawszych brytyjskich kapel blues - rockowych. Zespół powstał w 1968 roku, początkowo jako Climax Chicago Blues Band. W 1972 roku pozbyli się z nazwy Chicago. Jednak dwa pierwsze albumy wydali jako Climax Chicago Blues Band.



The Climax Chicago Blues Band 1969 (full album)


Ten Ragtime na końcu!!!


 

All The Time In The World I Am Constant Flight Seventh Son Standing By A River So Many Roads Mesopotmania Country Hat/Come On In My Kitchen You Make Me Sick Shake Your Love Goin’ To New York Let’s Work Together


Świetny koncert zarejestrowany w 1973 roku w Academy of Music w Nowym Jorku. Climax grali w składzie:

Colin Cooper – wokal, saksofony, gitara Pete Haycock – wokal gitara Derek Holt – gitara basowa John Cuffley – perkusja

Możecie spotkać ten album z inną okładką:


Climax Blues Band - Seventh Son


Goin' to New York


 

Złote lata holenderskiego rocka.


2CD.


Livin' Blues - Diving Duck Bues


Livin' Blues - L.B. Boogie


 

Moje ulubione muzyczne SF. Dla mnie to najfajniejszy album UFO.


Full album


 

Perełka dla fanów King Crimson.

King Crimson - Live in Hyde Park (1969)


1. 21st Century Schizoid Man 2. In The Court of the Crimson King 3. Get Thy Bearings 4. Epitaph 5. Mantra 6. Travel Weary Capricorn 7. Mars: The Bringer of War




 

The Robert Fripp String Quintet:

Robert Fripp (guitar, frippertronics) Trey Gunn (grand stick) Bert Lams (acoustic guitar) Hideyo Moriya (acoustic guitar) Paul Richards (acoustic guitar, fuzz e-bow guitar)


Robert Fripp - Blue


The Robert Fripp String Quintet - Yamanashi Blues



grand stick


Z inicjatyw Roberta Frippa poza King Crimson, ciekawy jest też dwu - płytowy album "No Pussyfooting" nagrany z Brianem Eno.


 

Black Cat Bones. Zespół nagrał co prawda tylko jedną płytę, ale w historii brytyjskiego blues rocka bardzo to licząca się kapela. Zespół debiutował na początku 1966 roku w składzie: Paul Kossoff - gitara, Paul Tiller - wokal i harmonijka, Derek Brooks - gitara rytmiczna, Stuart Brooks - bas, Terry Sims - perkusja (bardzo krótko, szybko zastąpił go Frank Perry). Zespół grał w latach 1966-71 i w tym czasie zagrało w nim 14-stu muzyków. Black Cat Bones grali regularnie w londyńskich klubach. W 1968 towarzyszyli Jackowi Championowi Dupree w jego brytyjskiej trasie. Po odejściu od kapeli bracia Brooks założyli legendarną kapelę Leaf Hound. Paul Kossof i Simon Kirke (też grał w Black Cat Bones) założyli Free (!). Muzycy z Black Cat Bones zasilili takie zespoły jak mn. Fogat, Atomic Rooster, Fleetwod Mack, Bad Company.

Jedyną płytę zespół nagrał pod koniec 1969 (ukazała się w1970). Kossoffa już w kapeli nie było. Zastąpił go Rod Price.


The Black Cat Bones - Barbed Wire Sandwich 1970 [Full Album HD]


 

W 2008 roku ukazał się dwu płytowy album "Paul Blues". To nigdy wcześniej nie publikowane nagrania Paula Kossoffa z Black Cat Bones z lat 1966-67. Paul miał wtedy 16 lat. Album dedykowany jest pamięci tego znakomitego gitarzysty. Paul zmarł w 1976 roku w wieku 26 lat.





Paul Kossoff 1966 rok.


 

Zespół braci Brooks:


Leaf Hound - 1971 - Growers of Mushroom (full album)



 

Toad. Stary dobry hard rock. Szwajcarska grupa z angielskim menagerem (występowali i nagrywali głównie w Anglii). Zespół powstał z końcem 1969 roku, ale pierwszą płytę Ropucha nagrała w 1971. Zespół grał wiele lat. Nagrał wiele płyt i kilka razy zmieniał skład. Dla mnie najważniejszy jest ten, znakomity debiutancki album z 1971.


Albumy Ropuchy (studyjne):

1971 - Toad 1972 - Tomorrow Blue 1974 - Dreams 1993 - Stop This Crime 1995 - Hate to Hate 2003 - B.U.F.O (Blues United Fighting Organization) 2004 - Behind the Wheels

Dwa ostatnie albumy wydano już po rozwiązaniu kapeli. B.U. F. O. to nagrania archiwalne z 1970 roku. W większości nigdy wcześniej nie publikowane (dwa trafiły na single).

 

Jeszcze trochę starego, bardzo dobrego (a mało znanego) brytyjskiego rocka:


Album nagrany w 1970 roku, wydany w 1971

Skład Thundermother:

David John - wokal Frank Newbould - wokal, gitara i gitara basowa "Ginner" Dave Millen - gitara, wokal "Daz" Dave Smith - gitara basowa Jerusalem Smith - perkusja Dave Wilkinson - fortepian


Thundermother - No Red Rowan 1971 (FULL ALBUM)


Na płycie Thundermother obok "Ginnera" widnieje informacja: guitar, wokal, acid guitar. Tej kwaśnej gitary nie wymieniłem. Nie do końca rozumiem ideę. Nie jestem pewien czy to powinien być ukwaszony muzyk, czy gitara. Do kwaśnej gitary chętnie przyznawał się też mój ulubiony pink flojd Syd Barret, aczkolwiek też nie precyzował na czym ta kwaśność polega.

Tak samo, Thundermother, nazywa się współczesna, szwedzka żeńska kapela rockowa. Pomyłka może okazać się bolesna.


 

Booker T. & the M.G.'s House band słynnej wytwórni Stax i to im właśnie wytwórnia zawdzięcza to charakterystyczne brzmienie. Grali w składzie: fenomenalny Booker T. Jones (organy, fortepian), Steve Cropper (gitara), Lewie Steinberg (bas), i Al Jackson, Jr. (perkusja). Na szczególną uwagę zasługuje Steve Cropper, znakomity gitarzysta i kompozytor. Dużym uznaniem i szacunkiem darzył go Jimi Hendrix. Gdy wreszcie panowie spotkali sie osobiście, Jimi był zaskoczony, iż Cropper jest biały. Był przekonany, że tak na gitarze może grać tylko czarny muzyk. Panowie, mimo iż Cropper był początkowo niechętny spotkaniu, spędzili w studio sporo godzin z wzajemną korzyścią. Tytułowy utwór z płyty "Green Onions", mimo, iż to kawałek instrumentalny, trafił na czołowe miejsca list przebojów w USA i Europie. "Zielone Cebulki" grało i gra do dzisiaj wielu muzyków i wiele zespołów.



McLemore Avenue

Płyta, co wyraźnie sugeruje tak tytuł jak i okładka, to tribute Abbey Road The Beatles. Jednak to Beatlesi zagrani tak odmiennie, z tym charakterystycznym nerwem Stax, że płyta zasługuje na uwagę.


Steve Cropper bardzo lubił muzykę The Beatles. Miał zagrać na ich płycie, do czego nie doszło. Jednak to z jego inicjatywy Booker T nagrywali kawałki The Beatles.






 

Debiutancka płyta Arthura Browna nagrana z zespołem The Crazy World, na prawdę podbiła świat. "Fire", kawałek z tej płyty pobił rekordy czasu trwania na listach przebojów.


Arthur Brown - The Crazy World of Arthur Brown 1968 [Full Album]



Nie mniej znakomity jest drugi album Galactic Zoo Doossier, który pan Arthur nagrał z nowym zespołem Kingdom Come.



Ten pełen energii, 75-cio letni znakomity wokalista koncertuje i nagrywa nadal. W 2014 roku wydał znakomity album Zim Zam Zim, który gorąco wam polecam.



The Crazy World of Arthur Brown - Zim Zam Zim


Mister Arthur mieszka w Brighton i tu można go najczęściej spotkać i usłyszeć. Tak mi się poukładało, że mieszkam teraz w dwóch miastach. Southampton i Brighton. Mimo, iż wcześniej byłem już na dwóch koncertach Arthura Browna, poznać osobiście mister Arthura udało mi się dopiero w 2014 roku właśnie w Brighton. Zaiste niezwykły to człowiek.


Tubek z klubowego koncertu w Brighton na którym byliśmy (26 kwiecień 2014). Połowa widzów to była rodzina i przyjaciele Arthura. Nie było płonącej korony. Zbyt niski sufit...



 

Nie samą gitarą rock żyje.



 


The Blues Band, znakomitość brytyjskiej sceny bluesowej


Zespół założony w 1979 roku przez harmonijkarza Paula Jonesa i gitarzystę Toma Mc'Guinessa. Obaj panowie związani z początkami brytyjskiego rocka, gdyż grali w historycznej kapeli The Manfred Mann. W The Blues Band gra też legenda brytyjskiego bluesa Dave Kelly. Każda płyta zespołu godna jest polecenia. Ja mam ich dziesięć. Dużo to nie jest, gdyż zespół wydał ponad dwadzieścia albumów. Z płyt, które posiadam w youtubie można posłuchać dwóch.




I kapitalny album live. Nagrania z trzech koncertów z 1982 roku.



Pełny skład zespołu:

Paul Jones - harmonijka, wokal Tom Mc'Guiness - gitara, gitara barytonowa, mandolina, wokal Dave Kelly - gitara slide, wokal Gary Fletcher - bas i podśpiewywanie czasem Rob Townsend - perkusja


 

Rob Townsend, perkusista The Blues Band wcześniej związany był z grającą tak blues-rock jak i psychedelic kapelą Medicine Head. Ten zespół wypromował John Peel (dzięki niemu na rynku muzycznym zaistniał też znakomity zespół Traktor). Medicine Head nagrywali w wytwórni Peela Dandelion Records. Ten zespół to właściwie duet. Wokalista, gitarzysta i pianista, John Fiddler (czasem nagrywał też partię perkusji) i harmonijkarz Pete Hope-Evans (grał też na drumli). Kilka płyt nagrali tylko w duecie, jednak przeważnie angażowali innych muzyków (Rob Towsend zagrał na trzech ich albumach).


Kawałek z płyty nagranej w duecie. Fiddler- gitara, perkusja, wokal i fortepian, którego w poniższym kawałku nie ma i Hope-Evans na harmonijce.



Mój ulubiony album:



Powyższy album Medicine Head nie ma nic wspólnego ze znakomitym "Dark Side of The Moon" Pink Floyd. Płyta Medicine ukazała się prawie rok wcześniej, a zbieżność tytułów jest zupełnie przypadkowa.




 

Początki brytyjskiego rocka. Zespól Manfreda Manna. Album z 1964 roku. Zdecydowanie bluesowy klimat.



I dwa kawałki z tego, mocno już "historycznego" albumu:




 

Ciekawostka. Manfred Mann zaaranżował prastarą piosnkę, którą zapewne wszyscy znacie. W czasach mojego dzieciństwa poznałem ją po francusku. Później usłyszałem ją również po niemiecku i angielsku, a też po polsku. "Panie Janie, rano wstań. Wszystkie dzwony biją...." Kapitalna jest ta instrumentalna wersja The Manfred Mann.



Ja mam ją na tej płycie:


 

Homo Erraticus. Niezwykły projekt lidera Jethro Tull, Iana Andersona. Pomysł zrodził się z fascynacji Andersona tekstami szalonego wizjonera Ernesta "Teddy" Parrita. Parrit był pułkownikiem brytyjskiej armii, stacjonującym w Indiach i historykiem - amatorem. W Indiach zaraził się malarią, z której skutków nigdy do końca się nie wyleczył. Stan zdrowia pułkownika pogorszył się jeszcze po wypadku na polowaniu. Rodzina umieściła Parrita w Szwajcarii, w sanatorium Oberwaid, gdzie spędził on ostatnie lata życia i gdzie w szalonym tempie spisywał swoje przemyślenia i wizje. Były to kroniki, przepowiednie i objawienia. Takie są też tytuły trzech części albumu Andersona. Parrit pisał o historii Brytanii od czasów epoki lodowcowej, gdy wyspy brytyjskie łączył z kontynentem Doggerland, który obecnie jest dnem Kanału La Manche, a w przepowiedniach i objawieniach sięgał po rok 2040. Jego przepowiednie i wizje są na prawdę zaskakujące. Parrit zmarł w 1928 roku. Teksty Parrita, czy może raczej ich odczucie, na język liryki przełożył Gerald Bostock i to one są treścią Homo Erraticus. Muzyka oczywiście Iana Andersona.


Ian Anderson, który śpiewa, gra na flecie i gitarze akustycznej, zaprosił do tego projektu Johna O'Hare - fortepian, organy Hammonda, akordeon. Floriana Opahle - gitara elektryczna. Davida Goodiera - gitara basowa i Scotta Hammonda - perkusja. Wokalnie wspomaga Iana Ryan O'Donnell.




Posłuchajcie:

Album to CD oraz DVD przedstawiające genezę i tworzenie Homo Erraticus.


 

Mnóstwo znakomitego rocka narodziło się w Australii. The Masters Apprentices, Carson, Billy Thorpe...Chcę was namówić na płytę mniej znanej kapeli.